Ja bym był za tym, żeby tych grobowców nie ruszać. Wyobrażacie sobie, że za kilka tysięcy lat ktoś Was wykopuje żeby wsadzić wacik do d*py i sprawdzić o jakich to mitycznych chorobach pisano w mitologii… Rozumiem kwiatka posadzić, jakąś świeczkę odpalić, ale żeby od razu archeologa?